Deprecated: Function eregi() is deprecated in /globals.php on line 52

Deprecated: Function eregi() is deprecated in /globals.php on line 53
Serwis Jaworznickiego Stowarzyszenia Piłkarskiego Szczakowianka

http://www.zaklady-sportowe-online.com/

:: Tydzień w Jaworznie: Wehikuł czasu
Wiadomość dodana przez: Randall (2008-04-23 11:05:03)

Po takim meczu u niejednego zawodnika, kibica czy działacza pojawiła się łezka w oku. Rekordowa frekwencja, wspaniała oprawa, głośny doping, bramki i walka o każdy metr boiska - to wszystko na Stadionie Miejskim podczas meczu na szczycie A klasy. 

Niedzielny mecz wyraznie pokazał wszystkim, że w Jaworznie jest klimat na piłkę i kibice spragnieni prawdziwych piłkarskich emocji. Takiego widowiska za równo na boisku, jak i na trybunach nie oglądaliśmy od półtorej roku. - Łezka w oku się zakręciła, aż chce się wykrzyczeć chwilo trwaj jesteś piękna. To niczym wehikuł czasu, jakbyśmy przenieśli się do 2, albo 3 ligi - mówił po meczu rozpromieniony Radmoir Jarzynka, który zdobył w tym meczu swego 35-tego gola w sezonie. - Mecz zle się dla nas ułożył, myśmy grali, oni strzelili. Jednak jesteśmy i tą jedną bramkę lepsi, i to się liczy - podsumował napastnik. A jaworznianie grali naprawdę z pomysłem. Już po upływie 120. sekund w dogodnej sytuacji znalazł się Chojnowski, ale w porę obrońca gości nie pozwolił mu oddać strzału. W 9. minucie gry piłkarze Sermaka przeprowadzili akcję, której nie powstydziliby się ligowcy. Jarzynka będąc przed linią 16-tego zagrałz pierwszej piłki do Bosia, który efektownie złożył się do i uderzył z woleja. Niestety piłka o centymetry minęła słupek  i wylądowała na bocznej siatce. W 12 minuciemeczu goście oddali pierwszy strzał, który od razu przyniósł im radość z prowadzenia. Krzysztof Kowalski mocno uderzył z lewego narożnika boiska, piłkę przeciął Marcin Szlęk i skierował w krótki róg bramki obok bezradnego Polańskiego. Najwyrazniej to podrażniło ambicje jaworznian, którzy wyrównali stan rywalizacji po upływie kilki minut. Rozpędzonego Pawła Sermaka sfaulował defensor czeladzian i arbiter wskazał na ,,wapno''. Pewnym egzekutorem okazał się Tomasz Podralski, który zmylił 40-letniego Typera i skierował piłkę do bramki. Od tego momentu na boisku dominowali miejscowi. Najbliżej podwyższenia był Sebastian Chojnowski. W 37. minucie spotkania urwał się obrońcom i znalazł się w polu karnym naprzeciw golkipera gości. Szybki napastnik pomimo nieprzepioswej interwencji bramkarza, upadając zdołał oddać strzał. Sędzia zastosował przywilej korzyści, a piłka wylądowała na spojeniu słupka z poprzeczką. W przerwie meczu kibice również nie mogli narzekać na nudę. Na jurawie wystąpił zespół tańca nowoczesnego ,,Genezis''. Pomimo złośliwości rzeczy martwych młode tancerki zaprezentowały dwa układy, a pózniej 5-tka szczęśliwców - w tym jedna dama wykonywała rzuty karne. Zabawę wygrała Kasia Mocek, 20-letnia fanka Szczakowianki, która od wielu lat kibicuje jaworznickiej drużynie. - Pamiętam wiele spotkań. Na pewno już na zawsze utkwi drugi mecz ze Świtem, jak również niedawny mecz w Ujejscu, gdzie Pionier w dziwnych okolicznościach prowadził do przerwy 2:0, aby ulec naszym chłopakom 2:3. Kasia wracała z murawy z 3 dużymi torbami upominków i cennych nagród, ale jak przyznaje najbardziej ucieszyła ją piłka z autografami drużyny. Również panowe biorący udział w zabawie otrzymali sporo ciekawych nagród. Żaden z kibiców, którzy wzięli udział w zabawie nie opuszczali murawy z pustymi rękoma. Po wznowieniu gry znów do głosu doszli jaworznianie. 56. minuta gry przeważyła szalę na korzyść jaworznian. Na środku boiska Paweł Sermak wymanerował rywala i wpuścił w uliczkę Jarzynkę. Ten będąc sam na sam nie pomylił się i posłał piłkę obok rozpaczliwie interweniującego golkipera gości. Do ostatnich minut piłkarze prowadzeni przez Andrzeja Sermaka kontrolowali przebieg rywalizacji. Chcieli wciągnąć czeladzian na własną część boiska, aby móc ich skarcić kolejnymi bramkami. Jednak rywale nie skorzystalu z tych okazji i ani razu groznie nie zagrozili bramce Polańskiego. Trzeba także pochwalić dobrze funkcjonującą defensywę, która poza jednym błędem - po którym goście zdobyli bramkę - spisywała się bardzo pewnie. Co ciekawe na mecz przyjechali goście ze Szwajcarii, którzy będąc na weekend w Krakowie postanowili zobaczyć jak wyglądają mecze piłkarskie w Polsce. Słowa pochwały należą się również kibicom obu ekip, którzy również stworzyli wspaniałą atmosferę. 85 lat tradycji - takim akcentem rozpoczął się ten mecz. Jasno podświetlony światłem odpalonych sztucznych ogni napis, u niejednego kibica wywołał wspomnienia z najpiękniejszych i jeszcze nie tak odległych chwil na arenach ogólnopolskich. W ten sposób kibice szczakowianki chcieli zainaugurować obchody 85-lecia klubu. Klubu, który - jak napisano na witrynie klubowej - odradza się niczym feniks z popiołów.



adres tej wiadomości: http://www.zaklady-sportowe-online.com//news.php?id=431